Artykuły
Literatura
Polecamy
Patronujemy
Aktywność użytkowników

| Recenzje >> Książki >> Trzy stygmaty Palmera Eldritcha |
Autor: Nivo
Data dodania: 2009-05-17 23:39:36
Wyświetlenia: 9934

| assarhadon | 2009-05-27 19:28:28 |
| Odpowiedz |
| assarhadon | 2009-05-28 07:25:16 |
| Odpowiedz |
![]() |
A zatem szefie ucz się na pamięć pozostałych tekstów:) a potem spisuj wrażenia. Żebym wiedział, co warto jeszcze przeczytać, bo cas jest cenny i szybko umyka. |
| _Malak | 2010-02-23 11:38:46 |
| Odpowiedz |
| assarhadon napisał/a: "A zatem szefie ucz się na pamięć pozostałych tekstów:) a potem spisuj wrażenia. Żebym wiedział, co warto jeszcze przeczytać, bo cas jest cenny i szybko umyka." Jeśli czas zbyt szybko Ci umyka, to może powinieneś, jeśli tego jeszcze nie zrobiłeś, przeczytać "451 stopni Fahrenheita" Raya Bradburego ? To nie ten poziom pisarstwa co u Dicka, ale przekaz powieści świetnie nadaje się dla osób które pędzą przez dzisiejszy świat, a czas im ucieka bezpowrotnie. Jest to najważniejsza książka jaką przeczytałem w życiu. Prosta w formie i w odbiorze, ale ze świetnym tłem i z wątkami które otwierają oczy na to, jaki jest świat i jak my sami się w nim znajdujemy. Kiedy czytałem ją parę lat temu to przecierałem oczy ze zdumienia - powieść napisana w 1953 roku jako sprzeciw w stosunku do Zimnej Wojny, kontroli państwa nad życiem obywateli, izolacjonizmu amerykańskiego czy nieodwracalnych przemian w społeczeństwie, jego zdalnie sterowanym odrętwieniu czy wolnej woli i odpowiedzialności jaką ona nas obciąża - w roku 2008 nadal była aktualna w swojej treści. Starczy że Zimną Wojnę zamienimy w `wojnę z terrorem`, cała zaś reszta w magiczny sposób jest uniwersalna w swoim przekazie i zdaje się, że czy czytana w roku 1953, 2010 czy 2053, to nadal niesie ze sobą te same mądre przekazy. Gdybym bardziej się skupił to znalazłbym i opisałbym mnóstwo analogii do czasów dzisiejszych, do naszego życia. Dla mnie przeczytanie tej książki to było pewnego rodzaju odrodzenie i otwarcie oczu na świat dookoła. Dla mnie to wielka sprawa, zachęcam wszystkich do lektury. Nawet jesli nie znajdziecie w niej tego wszystkiego co ja, czyli głębokiego i ponadczasowego przesłania, to na pewno dostaniecie lekturę kolejnego klasyka s-f, nader dobrego oraz atrakcyjnego w treści. Polecam też film brytyjski z roku 1966, jednak ponieważ dość wiernie trzyma się powieści - dopiero po jej lekturze. Pozdrawiam. p.s. Recenzja Trzech stygmatów... bardzo udana, dobry tekst. Jest to jedna z bardziej wykręconych powieści jakie miałem okazję czytać. Dick w czystej formie-niepowtarzalny. Taki rodzaj fantazji u wielu pisarzy wypadłby śmiesznie i niedorzecznie. Autor jednak wie, jak uniknąć takich rzeczy. Pozdrawiam równie mocno, jak Płyńcie łzy moje... czy Człowiek z wysokiego zamku. Niepowtarzalny pisarz. |
| assarhadon | 2010-03-18 06:35:45 |
| Odpowiedz |