Twórczość własna >> Krótkie formy >> Pożeracz

| | A A


Autor: assarhadon
Ilustrator: KKrygier
Data dodania: 2009-06-05 13:31:55
Wyświetlenia: 8620

Pożeracz

Idzie. Jak długo już? 
Zmęczone stopy coraz ciężej odrywać od ziemi. 
Rozpalony piasek parzy.
Słońce cały czas rozsiewa dookoła niewidoczny żar.
W oddali widzi szczyty górskie. 
Może tam będzie woda?
Za plecami słyszy stłumiony jęk. Odwraca się, macha rękami, ponaglając samicę. Muszą iść.
Ona pada na gorący piasek twarzą do ziemi. Oddycha ciężko, językiem oblizuje spieczone wargi, unosi wzrok, spoglądając błagalnie na samca. 
Już nie ma siły. Jak daleko jeszcze?
On kręci ze złości głową, wskazuje ręką na góry. 
Gdyby tylko potrafiła go zrozumieć! Gdyby tylko potrafili mówić! 
Samica zamyka oczy.
Nie chce już iść. Nie chce uciekać.
Odkąd ziemia przestała dawać żywność i wodę, wielu umarło. 
Umierało potomstwo, ich też. Stado z czasem zaczęło przeganiać kolejne, słabnące osobniki.
Musieli uciekać.
Najpierw padło dziecko, teraz samica.
Podszedł do leżącej, przyklęknął, poruszał ręką.
Gdy niezgrabnie pogładził jej włosy otwarła oczy. W tym ostatnim spojrzeniu dostrzegł coś, czego nigdy dotąd nie widział. Kroplę wody. 
Łzę....
Nie zrozumiał tego. Przecież nie pili już tak długo, wiec skąd woda w oku...? Starł ją palcem i przyłożył do ust. Posmakował.
Potem wydłubał jej oczy i zjadł je. Były wilgotne. Dały mu trochę siły, by iść dalej.
Ruszył przed siebie. 
Szedł coraz wolniej, jednak w końcu dotarł ku pierwszym wzniesieniom. 
W cieniu skał było nieco chłodniej. 
Gdzieniegdzie kępy trawy.
Wygrzebuje trochę korzonków i zjada je ze smakiem, klęcząc.
Nagle słyszy krótki trzask. Dopiero po chwili dociera doń, że to pękł jego kark. 
Bezwładnie pada na ziemię. 
Chwila ciszy, przerywana głośnym dudnieniem serca. 
Nadal może oddychać.
Jakaś siła przewraca go na plecy. 
Cóż to za samiec? Nigdy takiego nie widział. Jaka jasna skóra. Gdzie jego zarost...? 
I co robi?
Biały rozcina mu tętnicę poniżej pachwiny i pije krew. Pije łapczywie. Strużki posoki spływają mu z ust, po brodzie na pierś. 
Przestaje pić, spogląda na leżącego i wykrzywia usta w dziwnym grymasie.
Potem rozmazuje krew na piersi w dziwne smugi. Widział już takie, ale gdzie...? W jaskiniach?
Podnosi zaostrzony kamień i rozcina leżącemu klatkę piersiową. Powoli, dokładnie i ze skupieniem na twarzy.
Teraz samiec czuje ból, ale nie może się bronić. Z jego ust dobywa się jedynie słabnące rżężenie. 
Rozwiera szeroko oczy patrząc na własne, bijące jeszcze serce, które Biały kawałek po kawałku zaczyna jeść.
- Posiadłem twoją duszę - mówi Biały, wskazując na swój brzuch. Odtąd będę posiadał wszystko.

lime
Lubię to
 Lubi to 0 osób
 Kliknij, by dołączyć
Zobacz też
Słowa kluczowe: pożeracz, krótka, forma

Podobne newsy:

Niestety nie ma podobnych newsów
 
Podobne artykuły:

» Aktualizacja sekcji Twórczości!
80%
» Nowy literacki 'szort'!
80%
» Scarlett - krótka forma!
67%
» To już koniec - króka forma
67%
» Don Quijote del Desierto
57%

Mamy 10 zapisanych komentarzy

Nivo
2009-06-05 13:37:03
| Odpowiedz
Scena, choć minimalistycznie opisana, zapada w pamięć, a o to zapewne chodziło. Nijak jednak nie ogarniam wymowy całokształtu.


Twój komentarz został dodany!

Kliknij, aby odświeżyć stronę.
assarhadon
2009-06-05 14:04:00
| Odpowiedz
Widzisz... mimo minimalizmu ten short ma dość metafizyczno - historiozoficzny wymiar:)

"Gdyby tylko potrafiła go zrozumieć! Gdyby tylko potrafili mówić! " - Jakże często w kontaktach z kobietami coś podobnego zachodzi.... poza tym to upadek neandertalczyka i triumf homo sapiens z jego żarłocznością i chęcią posiadania czyli... tym, co zadecydowało o ewolucyjnym sukcesie:) z takim zamierzeniem to pisałem:)
Ekolodzy dodaliby coś jeszcze od siebie hehe... feministki, może rasiści i sataniści....:)


Twój komentarz został dodany!

Kliknij, aby odświeżyć stronę.
downbylaw
2009-06-05 16:14:45
| Odpowiedz
Kurczę. Niezła masakra. Tyle że - moim skromnym zdaniem - zupełnie nie sprostałeś narzuconemu sobie zadaniu. Niejednolita forma - czas przeszły miesza się z teraźniejszym. Niepotrzebne epatowanie brutalnością, która w takiej ilości przestaje robić wrażenie, a raczej - co zaskakujące przy krótkiej formie - nuży. Poza tym opis jest niejako z perspektywy bohatera, jakim więc cudem ubrałeś go w słowa, skoro oni nie potrafią mówić? Myślą słowami, których nie mogą artykułować? Toż to zaprzecza wszelkim badaniom i dotychczasowym teoriom! I co to za absurdalny poziom samoświadomości - "gdyby potrafili mówić"? Dla mnie - masakra. Za dużo idei, za mało pisarskiej treści.


Twój komentarz został dodany!

Kliknij, aby odświeżyć stronę.
assarhadon
2009-06-05 16:32:50
| Odpowiedz
Cóż, pomieszanie czasów - może i masz rację. Co do słów.... potrafisz mysleć ale nie wypowiesz swych myśli po chińsku, baskijsku czy nawet - z calym szacunkiem dla Twej erudycji - po arabsku. Czy to czyni Cię kimś, kto nie potrafi myśleć??? Czy każde słowo da się wyartykułować? Mnie, przyznam się szczerze, czasem brakuje słów - oby ten shorcik o tym nie świadczył - hehe:)
A opinia jak najbardziej do przyjęcia.


Twój komentarz został dodany!

Kliknij, aby odświeżyć stronę.
downbylaw
2009-06-06 14:18:16
| Odpowiedz
assarhadon napisał/a: "Co do słów.... potrafisz mysleć ale nie wypowiesz swych myśli po chińsku, baskijsku czy nawet - z calym szacunkiem dla Twej erudycji - po arabsku. Czy to czyni Cię kimś, kto nie potrafi myśleć??? "

Moment, moment. Mówimy o dwóch zupełnie różnych sprawach. Czym innym jest myślenie w obcym języku myśli uformowanych w języku niejako ojczystym - o czym wspominasz w powyższym komentarzu. Czym innym zaś myślenie zgoła abstrakcyjne, bo nie poparte językowym ekwiwalentem. Jeśli poczytasz podstawowe prace z językoznawstwa, przekonasz się, że praktycznie wszyscy eksperci zgadzają się, iż procesy myślowe (do jakich odwołujesz się w tekście), w tym świadomość własnego istnienia, są nierozerwalnie związane z przyswojeniem języka.


Twój komentarz został dodany!

Kliknij, aby odświeżyć stronę.
Nivo
2009-06-06 14:40:10
| Odpowiedz
downbylaw napisał/a: "Jeśli poczytasz podstawowe prace z językoznawstwa, przekonasz się, że praktycznie wszyscy eksperci zgadzają się, iż procesy myślowe (do jakich odwołujesz się w tekście) (...) są nierozerwalnie związane z przyswojeniem języka. "

Co powiesz zatem na casus niemowląt, które nie przyswoiły sobie żadnych struktur językowych? Nie stwierdzisz przecież, że te radosne maluchy nie myślą w żaden sposób? Profesor Karen Wynn stwierdził, iż niemowlęta potrafią dodać 1+1, odjąć 1 od 2. Ponadto nabywanie pierwszego języka wymaga wcześniejszych operacji intelektualnych - przyswojenie czegokolwiek bez procesów myślowych zdaje się niemożliwe. Nie mówiąc już o tym, że dwie myśli mogą odpowiadać jednemu dwuznacznemu wyrażeniu.

Nie ma dowodu na to, że myśl nie istnieje bez języka.


Twój komentarz został dodany!

Kliknij, aby odświeżyć stronę.
Altheriol
2009-06-06 16:53:45
| Odpowiedz
Z całą jednak pewnością język jest drogowskazem dla myśli, nieistotne czy jest on mówiony, migowy, czy jakikolwiek inny, niemniej chyba to nie jest klu opowiadania.
Sam tekst jest z grubsza słabo napisany - namieszane czas przeszły i teraźniejszy pogrzebują czytelność. Sam sens natomiast niezbyt ostry i wyraźny, można pod puentę podpiąć tysiąc różnych wątków i z każdym się sprzeczać. Tekst zdecydowanie nie jest wyraźny, lepiej wypadłoby to jako pełnoprawne opowiadanie.


Twój komentarz został dodany!

Kliknij, aby odświeżyć stronę.
downbylaw
2009-06-06 17:29:10
| Odpowiedz
Nivo napisał/a: Co powiesz zatem na casus niemowląt, które nie przyswoiły sobie żadnych struktur językowych? Nie stwierdzisz przecież, że te radosne maluchy nie myślą w żaden sposób? Profesor Karen Wynn stwierdził, iż niemowlęta potrafią dodać 1+1, odjąć 1 od 2.

Mój błąd, nie wyraziłem się dość precyzyjnie. Oczywistym jest, że niemowlaki myślą. Podobnie jak małpy, psy czy delfiny. Niemowlaki nie odejmują abstrakcyjnej jedynki od abstrakcyjnej dwójki. Korzystają z konkretnych przedmiotów. Pies też myśli, kiedy rusza w kierunku miski, gdzie jest więcej karmy. Nie podejrzewałbym jednak niemowlaka o tok rozumowania typu: "Gdybym tylko mógł mówić! Powiedziałbym mojej mamie, że płaczę nie dlatego, że chcę jeść, tylko dlatego, że mnie boli brzuch". Ja tego nie łykam.
PS. Przepraszam za trywialny przykład.


Twój komentarz został dodany!

Kliknij, aby odświeżyć stronę.
Nivo
2009-06-06 20:28:14
| Odpowiedz
downbylaw napisał/a: "Mój błąd, nie wyraziłem się dość precyzyjnie. Oczywistym jest, że niemowlaki myślą. Podobnie jak małpy, psy czy delfiny. "

No i tutaj się nie zgadzamy. Mamy hipotetyczne sytuacje:
A:
- dorosły człowiek włada językiem X i uczy się języka Y

i B:
- niemowlę nie włada żadnym językiem, uczy się języka Y

Która sytuacja wymaga od podmiotu bardziej złożonych struktur umysłowych? W sytuacji A, podmiot ma do dyspozycji aparat porównawczy w postaci języka X, który niewątpliwie pomaga mu w nauce języka Y. Niemowlę nie ma żadnego takiego aparatu, a jednak jest w stanie szybko przyswoić język Y. Wniosek jaki z tego wysnuwam jest następujący: nie dość, że procesy myślowe niemowlęcia muszą być bardziej zawaansowane od zwierzęcych, to jeszcze w co najmniej kilku aspektach muszą przewyższach te właściwe dorosłej umysłowości - niech świadczy o tym fakt, iż wraz z wiekiem "zdolności lingwistyczne" słabną i coraz trudniej jest opanować nowe języki.


Twój komentarz został dodany!

Kliknij, aby odświeżyć stronę.
assarhadon
2009-06-07 09:37:05
| Odpowiedz
Nie miałem pojęcia, że krótkie opowiadanko wywoła tak ciekawą dyskusję:)
Ale wróćmy do sedna: ostatnio antropolodzy dochodzą do przekonania, że neandertalczyk pod koniec swego istnienia - czyli jakieś 40 tyś. lata temu - zaczął jednak posługiwać się już prymitywnym językiem. Świadczą o tym znalezione kości. Mimo iż neandertalczyk przegrał ewolucyjny wyścig z homo sapiens, to mowa - a to ona zadecydowała o sukcesie ludzi - zaczęła się u niego wykształcać. A zatem jednak.... myślał.
Co do dzieci.... jako nieliczny w tym gronie mam dzieciaka i miałem możliwość obserwowania Go:)


Twój komentarz został dodany!

Kliknij, aby odświeżyć stronę.


Dodaj komentarz, użytkowniku niezarejestrowany

Imię:
Mail:

Stolica Polski:



Twój komentarz został dodany!

Kliknij, aby odświeżyć stronę.




Artykuły

Literatura
Główne Menu


Polecamy

Patronujemy
Aktywność użytkowników
madda99 zarejestrował się! Witamy!
_bosy skomentował Blood 2: The Chosen - recenzja
_vbn skomentował Mapy Starego Świata
wokthu zarejestrował się! Witamy!
_Azazello Jr skomentował Gdzie diabeł nie mówi dobranoc. "Mistrz i Małgorzata”, Michaił Bułhakow - recenzja
Gabbiszon zarejestrował się! Witamy!
Liskowic zarejestrował się! Witamy!
_Kamila skomentował "Brudnopis", Siergiej Łukjanienko - recenzja

Więcej





0.093 sek