Recenzje >> Książki >> Łups!

| | A A


Autor: Arieen
Data dodania: 2009-07-28 01:44:54
Wyświetlenia: 8804

"Łups!", Terry Pratchett - recenzja

Dawno, dawno temu trolle i krasnoludy stoczyły swoją pierwszą oficjalną walkę, zwaną Bitwą w Dolinie Koom. Wiele lat później pewien genialny (choć przejawiający irracjonalny lęk przed kurczakami) malarz uwiecznił to wydarzenie na płótnie. Obecnie spora grupka zapaleńców-krasnoludów i zapaleńców-trolli przygotowuje się do rekonstrukcji historycznej, w której rekwizytami nie będą bynajmniej drewniane topory i papierowe maczugi. Sytuacja w Ankh-Morpork staje się napięta, tym bardziej, iż ginie jeden z Głębinowców (krasnoludzkich kapłanów), a z miejskiego muzeum ktoś kradnie obraz przedstawiający pradawną bitwę. Czy kapitan Vimes opanuje sytuację, zaprowadzi w mieście porządek i dogrzebie się prawdy? Czy może jednak dojdzie do wielkiego „Łups!”?

Tomy poświęcone straży Ankh-Morpork to dla wielu – w tym i dla mnie – ulubione powieści spod szyldu „Świata dysku”. Dotyczy to przede wszystkim początkowych części z „serii”, gdy jeszcze drużyna kapitana Vimesa jest nieliczna, strachliwa, a jej członkowie programowo unikają potencjalnych i faktycznych miejsc zbrodni. Niejednemu czytelnikowi łza się w oku zakręci na wspomnienie parszywego losu strażników, niejeden zaśmieje się w duchu, przypominając sobie pierwsze kroki w funkcjonariusza Marchewy w zawodzie. Ale jak to mówią – co było, a nie jest … Dziś w straży siła, wampir i wilkołak i nawet Polityka jej nie straszna. Ale czy taka wizja stróżów porządku w Ankh-Morpork jeszcze do nas przemawia?
 
Kapitan Vimes nie jest już rozgoryczonym gliną, a człowiekiem, z którym należy się liczyć – o jego uczciwości i umiejętności rozwiązania każdej sprawy krążą legendy. O ile kiedyś straż unikała uzyskiwania informacji o przestępstwie, o tyle dziś to informacje o przestępstwie starają się unikać straży. Fred Colon i Nobby Noobs, nawet Marchewa, powoli ustępują pola nowym wyjadaczom: sierżant Angui oraz nowej funkcjonariusz, wampirzycy Sally. Straż Ankh-Morpork to już nie karykatura naszej policji – zaczyna przypominać raczej wzór godny naśladowania. Czytelnik musi się chyba oswoić z tą wizją.
 
Terry Pratchett zdaje się już znudzony nieustannym przypominaniem nam, kim są jego bohaterowie i z czego wynika specyfika Ankh -Morpork. W „Łups!” nie znajdziemy opisu całego miasta ani skrótu z historii życia postaci, nawet tak istotnych, jak kapitan Vimes. Pisarz skupia się na snutej opowieści, przywołując w fabule kwestie takie jak niechęć rasowa, problemy z asymilacją, wreszcie próby dostosowywania historii do celów, nazwijmy to, politycznych – i mimo, że ciągle sporo w tym zdrowego absurdu, słychać także nutę powagi.
 
Z wymienionych powyżej powodów „Łups!” nie jest książką, od której czytelnik powinien rozpoczynać swoją przygodę ze Światem Dysku. Niektóre żarty tracą na sile, o ile zapomnimy o nakreślonym w pozostałych częściach serii kontekście. Bez niego historia o dolinie Koom staje się zadziwiająco… poważna. 

Tłumaczenie Cholewy jak zwykle genialne, robota korekty solidna, a okładka cieszy oczy – przejrzyste prace Paula Kidby’ego podobają mi się bardziej, niż pełne przepychu i dziwacznych postaci ilustracje Josha Kirby’ego. 

„Łups!” może się miłośnikom prozy Pratchetta wydawać poważniejsza i mniej absurdalna od innych powieści z serii. Mimo wszystko to świetna pozycja - wciąga, aż do samego końca trzyma czytelnika w napięciu, wreszcie nagradza świetnym rozwiązaniem zagadki i – o ile znamy realia świata – wciąż bawi. Scena finałowa to majstersztyk, Pratchett w najlepszym wydaniu i choćby dla niej warto po tę pozycję sięgnąć. Serdecznie polecam.

8/10

Tytuł: Łups! 
Autor: Terry Pratchett
Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Wydawca: Prószyński i S-ka 
Miejsce wydania: Warszawa
Data wydania: 2009
Liczba stron: 336
ISBN 978-83-7648-130-2
Oprawa: miękka


Książkę do recenzji dostarczyło Wydawnictwo Prószyński

Lubię to
 Lubi to 0 osób
 Kliknij, by dołączyć
Zobacz też
Słowa kluczowe: łups, terry, pratchett, prószyński, recenzja

Podobne newsy:

» Łups! - fragment
80%
» "Niuch" Pratchetta już 10 kwietnia
67%
» Długa Ziemia - nowy Pratchett
50%
» Książki Terry'ego Pratchetta taniej!
50%
» Nation
44%
 
Podobne artykuły:

» Piekło Pocztowe - recenzja!
73%
» Niuch - recenzja
67%
» Nacja - recenzja
55%
» Księgi Nomów - recenzja
55%
» W północ się odzieję - recenzja
50%

Mamy 3 zapisanych komentarzy

Karczmarz
2009-07-28 19:18:28
| Odpowiedz
>Niektóre żarty tracą na sile, o ile zapomnimy o nakreślonym w pozostałych częściach serii kontekście.

To akurat jedna z większych zalet Pratchetta :) Doszukiwanie się dwuznaczności tekstu wynikających z tego, że kilka tomów wcześniej coś tam miało miejsce :)


Twój komentarz został dodany!

Kliknij, aby odświeżyć stronę.
Lychnis
2009-07-28 22:32:38
| Odpowiedz
Ja tam akurat od strażowych części wolałam te o Śmierci.
Ale może się skuszę, zwłaszcza, że Potworny Regiment przełamał moją dwuletnią niechęć do Pratchetta. ;)


Twój komentarz został dodany!

Kliknij, aby odświeżyć stronę.
Arieen
2009-08-18 23:16:33
| Odpowiedz
Lychnis napisał/a: "Ja tam akurat od strażowych części wolałam te o Śmierci.
Ale może się skuszę, zwłaszcza, że Potworny Regiment przełamał moją dwuletnią niechęć do Pratchetta. ;)"


Hmm, części o "Śmierci" lubię, ale z czasem robią się zbyt "monotematyczne". Ileż razy można czytać o tym, że Śmierć chce żyć jak człowiek, ale totalnie nie rozumie, o co w tym chodzi?

Hmm, ja tam cenie sobie jeszcze części o Czarownicach, szczególnie "Panowie i Damy" oraz "Wyprawę czarownic". Babcia Weatherwax i Niania Ogg wymiatają :).


Twój komentarz został dodany!

Kliknij, aby odświeżyć stronę.


Dodaj komentarz, użytkowniku niezarejestrowany

Imię:
Mail:

Stolica Polski:



Twój komentarz został dodany!

Kliknij, aby odświeżyć stronę.




Artykuły

Literatura
Główne Menu


Polecamy

Patronujemy
Aktywność użytkowników
analsk polubił "Ślimak na zboczu", Arkadij i Borys Strugaccy - recenzja
analsk zarejestrował się! Witamy!
madda99 zarejestrował się! Witamy!
_bosy skomentował Blood 2: The Chosen - recenzja
_vbn skomentował Mapy Starego Świata
wokthu zarejestrował się! Witamy!
_Azazello Jr skomentował Gdzie diabeł nie mówi dobranoc. "Mistrz i Małgorzata”, Michaił Bułhakow - recenzja
Gabbiszon zarejestrował się! Witamy!

Więcej





0.091 sek