Gniew Szalonego Boga to trzecia i ostatnia książka z cyklu
Sagi Wojny Mroku. Poprzednie części –
Lot Nocnych Jastrzębi oraz
Wyprawa do Imperium Mroku – zostały przyjęte przez czytelników bardzo dobrze, a Feista z pełną świadomością tych słów okrzyknięto „bezwzględnie jednym z najlepszych autorów przygodowej fantasy” (
Science Fiction Chronicle). Po lekturze obu wspominanych tytułów oczekiwałem tylko jednego – naprawdę świetnej książki. Z radością donoszę, że moje życzenie się spełniło. By nie szafować słowami bez pokrycia, spójrzmy co takiego wyjątkowego kryje zakończenie kolejnej już (tak jest!) sagi Feista.
Potężny mag Pug wraz z rodziną i członkami tajemnego Konklawe Cieni stają przed nie lada wyzwaniem. Dwóm światom zagraża inwazja niepokonanych i głodnych krwi Dasasatich. Równocześnie nad Midkemią i Kelewanem wisi inna, równie niebezpieczna groźba. Czarnoksieżnik Leso Varen kontynuuje wdrażanie swych niszczycielskich planów. Na domiar złego ten nieprzewidywalny nekromanta wciąż pozostaje nieuchwytny, mimo że szukają go liczni magowie. Dodatkowo drużyna Puga wcale nie jest tak mocna jak mogłoby się zdawać. Liczne tajemnice oraz brak kontaktu z częścią członków tylko utrudnia walkę z liczniejszym i bardziej bezwzględnym przeciwnikiem. Czy inwazję uda się zatrzymać? Jaka będzie tego cena? Ile ofiar musi zostać poświęconych, by walka pomiędzy bogami – głównymi sprawcami wojen ludzkich – została zamknięta i uznana za rozstrzygniętą?
Feist, tak jak w poprzednich swych książkach, tworzy interesujący obraz dwóch odwiecznych przeciwników – dobra i zła. Delikatna równowaga została zachwiana. Jedna z sił dąży do dominacji nad drugą; dobro, choć znacznie słabsze, nie oddaje pola za darmo. Ta tytaniczna rozgrywka przekłada się oczywiście na świat ludzi: rodzą się dramaty, wojny, bestialstwa, krew płynie rzekami, a bezsensowna śmierć dotyka tych najbardziej niewinnych. Człowiek również sam w sobie jest podobną równoważnią, areną walki pomiędzy odwiecznymi adwersarzami: każdy z nas nosi w sobie zarówno część dobra, jak i zła. Ale to jeszcze nie wszystko, bo jeśli spojrzymy bardziej globalnie, z łatwością zauważymy kolejny dualizm w wyższej, leżącej poza naszym rozumieniem warstwie – bogowie podlegają tym samym, lub bardzo podobnym prawom co ludzie. Istnieją ramy, których ani my, ani oni przekroczyć nie mogą, co wcale nie zmienia podstawowej zasady – istnieją dzięki naszej wierze w coś potężniejszego; my zaś podlegamy ich kaprysom, bo przecież takich ich właśnie stworzyliśmy – na podobieństwo siebie. Dużych, dorosłych, ale także rozwydrzonych i niestałych. „Wojny Mroku” to nic innego, jak próba stworzenia nowego porządku, ale porządku bardzo schematycznego i przewidywalnego – jeśli zło wystawi swe macki, dobro je strąci; walka będzie trwać wiecznie. A że nie obędzie się przy tym bez krwawych ofiar – trudno, taki już jest porządek Wszechświata.
Książki Feista charakteryzuje kilka stałych elementów, które połączone tworzą zawsze ten sam efekt – wspaniały utwór fantastyczny, potrafiący przypaść do gustu rzeszom fanów. Błyskawiczna akcja, mnogość i różnorodność bohaterów, przystępny język, ciekawe i bardzo zróżnicowane światy, interesujące wątki główne i poboczne. Pisarz ten tworzy naprawdę znakomite książki fantasy – wciągające, wartkie a przy tym bogate w treść. No i potrafi zamknąć sagę we właściwym momencie. Wszystko w
Gniewie Szalonego Boga jakby odnalazło swoje miejsce; wszystkie wątki zostały wyjaśnione, a bohaterowie zasłużenie odeszli na wieczny lub doczesny odpoczynek. Niewielu współczesnych autorów fantasy potrafi to zrobić tak, by czytelnik był w pełni kontent. Na nasze szczęście, Raymond Feist zalicza się do tej elitarnej grupy.
Unreal Fantasy patronuje!

Tytuł: Gniew szalonego boga
Autor: Feist Raymond E.
Wydawca: Rebis Dom Wydawniczy
Numer wydania: I
Data premiery: 2013-02-05
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 400
Tłumaczenie: Szmidt Robert J.
Rok wydania: 2013
Forma: książka
Indeks: 12636051
Książkę do recenzji dostarczyło Wydawnictwo Rebis
