Recenzje >> Książki >> Mistrz i Małgorzata

| | A A


Autor: Kali
Data dodania: 2012-07-28 22:28:57
Wyświetlenia: 4460

Gdzie diabeł nie mówi dobranoc. "Mistrz i Małgorzata”, Michaił Bułhakow - recenzja

Znajomość pewnych książek uważa się w naszej kulturze za oczywistą. Takim utworem jest Mistrz i Małgorzata Michaiła Bułhakowa, który narósł pewną „legendarną genialnością” w umysłach czytelników. Tytuł kołacze się nieustannie w głowach młodzieży szkolnej, powodując niekłamany zachwyt lub niekontrolowane drżenie rąk. Okrzyknięta najważniejszą powieścią XX wieku, wgryzła się w świadomość czytelników, by zadomowić się i dawać obraz wysokiej jakości literatury. Na czym polega jej fenomenalność?

Historia zaczyna się dość banalnie: Michał Aleksandrowicz Berlioz i Iwan Nikołajewicz Ponyriow (zwany Bezdomnym) spotykają się nad Patriarszymi Stawami, by omówić zamówiony poemat o Jezusie. Nic szczególnego, dwóch literatów omawiających sprawy zawodowe. Zupełnie zwyczajne wydarzenie, niezbyt ciekawe dla czytelnika, zamienia się jednak w iście piekielny spektakl. Na drodze Berlioza i Bezdomnego staje bowiem tajemniczy dżentelmen, z jeszcze bardziej tajemniczą i dziwaczną świtą, który wtrąca się w dyskusję „obywateli”. Nie wiadomo, czy błąd popełnia zagraniczny jegomość pojawiając się na drodze naszych bohaterów, czy Bezdomny pozwalając się wciągnąć w opowieść o Bogu i Piłacie — koniec końców spotkanie to kończy się tragicznie dla Michała Aleksandrowicza i Iwana Nikołajewicza.

Nie da się jednoznacznie określić fenomenu takiego dzieła jak Mistrz i Małgorzata, a nazwanie utworu Bułhakowa po prostu książką, czy powieścią, obdziera go z kunsztowności. Historia opowiedziana przez narratora nie jest porywająca, składa się z mnóstwa dziwnych epizodów, które ledwie trzymają się całości, spajane przez postać Wolanda. Ale i to nie do końca. Bo Woland, mimo swojej znaczącej roli, zdaje się być nieuchwytny, oddając pierwszy plan takim osobliwym bohaterom jak kot Behemot, Azazello i Korowiow Fagot.

W Mistrzu i Małgorzacie nie da się jednoznacznie określić głównego bohatera — czytelnikowi udaje się jedynie rozpoznać „bohatera prowadzącego” w danym fragmencie powieści. Jednak niewątpliwie pojawiają się postacie bardziej znaczące w treści, wokół których kręci się cała „intryga”. W tej grupie należy wymienić wspomnianego już Bezdomnego, tytułową Małgorzatę, i postać Poncjusza Piłata. I chociaż ich losy w żaden sposób się ze sobą nie splatają, to łączy je postać tytułowego Mistrza, tworząc mozaikowatą całość, do spółki z przerysowaną świtą Wolanda.

Kolejną bardzo charakterystyczna cechą Mistrza i Małgorzaty, a jednocześnie ogromnym plusem powieści, jest swoista filmowość. Fragmentaryczność fabuły miga przed oczami czytelnika niczym pojedyncze sceny serialowe. Jedyna różnica tkwi w sposobie narracji — i to jest właśnie najmocniejsza cecha powieści Bułhakowa. Wszechwiedzący narrator, snujący bogatą językowo opowieść, który wprost ujawnia się czytelnikowi — teraz już się tak nie pisze. Bezpośrednie zwroty do czytającego są zupełnie na miejscu, nie wyobrażam sobie, że mogłoby ich tam nie być, że narrator ucieka przede mną i skrywa się pod banalnymi zwrotami. Czytając Mistrza i Małgorzatę ma się wrażenie wysłuchiwania powieści, którą opowiada babunia przed snem.

Próba określenia gatunkowego tekstu Bułhakowa stanowi wyzwanie dla literaturoznawcy. Powieść grozy, powieść obyczajowa, romans, kryminał, sensacja, i na koniec fantastyka — nie wyczerpuje to wszystkich możliwości. Bo co z powieścią historyczną i tekstem apokryficznym? Jednak uwielbiam to, że oddając się lekturze utworu, nie zwracałam uwagi na przynależności, na pojawiające się gdzieś w moim umyśle hasła typu „powieść szkatułkowa” — z Mistrza i Małgorzaty czerpałam przyjemność czytania, która na każdym kroku uświadamiała mi, że mam przed sobą po prostu kawał świetnej literatury.

Oczywiście dzieło Bułhakowa zaliczane jest to tekstów ważnych, które powinno się znać. W końcu autora Mistrza i Małgorzaty nazywamy mistrzem literatury (w takiej też serii powieść została wydana przez REBIS). Do wszystkich zalet należy dodać mistrzowskie tłumaczenie Andrzeja Drawicza. Czytając powieść nie odnosi się wrażenia, że została ona przełożona na język polski — wysoki poziom o wywarzonej stylistyce, słowem doskonałość.

Pozostaje odpowiedzieć na pytanie o fenomen Mistrza i Małgorzaty. Nietuzinkowy sposób narracji; genialnie zarysowane postaci — zarówno szaleńczo nierealne, jak i do bólu przyziemne; prozaiczne wątki wyniesione do rangi kluczowego zdarzenia. A wszystko to oblane absurdalnymi wręcz realiami rosyjskimi. Skłania mnie to do stwierdzenia, że o pewnych tekstach nie da się pisać, szczególnie z punktu widzenia zwykłego zjadacza książek. Pewne utworu trzeba po prostu przeczytać, i do takich należy Mistrz i Małgorzata.

Mistrz i Małgorzata
Autor: Michaił Bułhakow
Seria: Mistrzowie Literatury
Tytuł oryginalny: Macmep u Mapƨapuma
Przekład: Andrzej Drawicz
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy REBIS
Rok wydania: 2012
Wydanie: II
Liczba stron: 528
Format: 128 x 197
Oprawa: broszurowa klejona
ISBN: 978-83-7510-855-2

Książkę do recenzji dostarczyło Wydawnictwo Rebis
Lubię to
 Lubi to 0 osób
 Kliknij, by dołączyć
Zobacz też
Słowa kluczowe: mistrz, małgorzata, michaił, bułhakow, rebis

Podobne newsy:

» Część pierwsza relacji z wizyty Davida Webera w ...
25%
» David Weber w Polsce - plan spotkań!
25%
» "Walkiria" już w księgarniach!
22%
» Wygraj cykl "Gildia Błaznów"!
22%
» Nation
22%
 
Podobne artykuły:

» Klęska ważki - recenzja
27%
» Intrygantka - recenzja
22%
» Lasher, Tom I - recenzja
22%
» Gra - recenzja
22%
» Goliat - recenzja
22%

Mamy 1 zapisanych komentarzy

_Azazello Jr
2017-07-16 18:55:46
| Odpowiedz
Komu jak komu, ale MI zachciało się "rozebrać" Mistrza na czynniki pierwsze i WYŁOWIĆ Z NIEGO PRAWIE WSZYSTKIE POSTACIE. Kawał pracy, ale i rezultat nielichy. Ponad sto osób, sześcioro diabłów, dwa psy i jeden czarny kot.


Twój komentarz został dodany!

Kliknij, aby odświeżyć stronę.


Dodaj komentarz, użytkowniku niezarejestrowany

Imię:
Mail:

Stolica Polski:



Twój komentarz został dodany!

Kliknij, aby odświeżyć stronę.




Artykuły

Literatura
Główne Menu


Polecamy

Patronujemy
Aktywność użytkowników
_Azazello Jr skomentował Gdzie diabeł nie mówi dobranoc. "Mistrz i Małgorzata”, Michaił Bułhakow - recenzja
Gabbiszon zarejestrował się! Witamy!
Liskowic zarejestrował się! Witamy!
_Kamila skomentował "Brudnopis", Siergiej Łukjanienko - recenzja
alobanova98 polubił Sniper Elite - recenzja
alobanova98 zarejestrował się! Witamy!
_Adam skomentował "Trylogia kosmiczna", Clive Staples Lewis - recenzja
timmi zarejestrował się! Witamy!

Więcej





0.121 sek